Spojrzałem jej w oczy i nie czekając dłużej zacząłem całować w usta, z początku delikatnie, namiętnie, a po chwili ostro, niemal zwierzęco. Teraz już moje dłonie wodziły po całym jej ciele bez zahamowania, po pośladkach, wielkich piersiach i wzgórku łonowym co najbardziej jej odpowiadało. Gdy wybiła pierwsza w nocy, zamknąłem lokal i wróciliśmy do tańca. Tym razem powoli zaczęliśmy się rozbierać, najpierw na podłodze koło nas znalazł się jej sweterek i zaraz za nim stanik. Jej nagie piersi były niesamowite, duże twarde już z podniecenia sutki sterczały w moją stronę prosząc wręcz bym je jak najszybciej zaczął ssać co też uczyniłem.

Były cudowne w moich ustach duże i twarde jak orzechy laskowe no i znajdowały się na największych piersiach jakie kiedykolwiek widziałem. Czułem się jak w niebie mogąc ssać lizać i przygryzać je jednocześnie cały czas ugniatając wolną pierś OBOMA !!! dłońmi.

Po dobrych 5 minutach ona postanowiła się odwdzięczyć. Rozebrała mnie od pasa w dół i całując zaczęła robić laskę, gdy już się upewniła że mój wacek bardziej nie urośnie, pchnęła mnie na hokera, na którym usiadłem a ona cały czas pracując dłonią zaczęła mnie całować po podbrzuszu, długo wodziła językiem wokół mojej męskości gdy w końcu zaczęła go najpierw lizać, i delikatnie wkładać sobie w usta by po chwili mocno całego ssać, pieszcząc główkę językiem.